czwartek, 23 lutego 2012

OZE jak internet


Gdy spojrzymy na rozwój środków masowego przekazu od prasy przez radio i telewizję po internet to zauważyć można pewną prawidłowość. Ma początku gazety, odbiorniki radiowe, telewizyjne oraz komputery były, głównie ze względu na cenę, produktami ekskluzywnymi z czasem stawały się doskonalsze, tańsze i powszechnie dostępne. Jednocześnie każdy nowy kanał komunikacji dawał coraz to nowe możliwości. Przez długi czas monopol na przekazywanie informacji miały gazety do momentu kiedy został on przełamany przez radio przekazujące informacje nie z dnia wczorajszego ale na bieżąco z miejsca wydarzenia. Potem pojawiła się telewizja dająca możliwość jednocześnie usłyszenia i zobaczenia informacji.

Obecnie możemy wybierać w ogromnej ilości tytułów prasowych, programów radiowych i stacji telewizyjnych. Dodatkowo na sile coraz bardziej zaczął nabierać czwarty gracz na boisku w postaci internetu. Na początku, tak jak poprzednicy również dostępny dla niewielu, obecnie powszechnie dostępny zdążył już porządnie namieszać w organizacji życia codziennego. Wszystkie formy aktywności mają swoje odpowiedniki w rzeczywistości wirtualnej od kupowania i sprzedawania przez nawiązywania i podtrzymywania znajomości po prowadzenie kampanii politycznych oraz wojen.

Największą zmianą jaką w mojej ocenie niesie ze sobą internet to rozbicie monopolu wielkich koncernów medialnych. Już dziś wielu bloggerów skutecznie konkuruje z publicystami piszącymi dla największych tytułów. Nic nie stoi na przeszkodzie aby założyć własnego bloga, radio internetowe czy kanał telewizyjny. Co prawda wielcy gracze nie zniknęli ale na pewno nie mogą być spokojni o własną przyszłość. Dziś każdy z nas nie musi ograniczać się do biernego konsumowania wszystkiego co mu zostanie zaserwowane ale może stać się aktywnym konsumentem czyli prosumentem (termin utworzony przez Alvina Tofflera z połączenia słów producent i konsument)

Pewne analogie można zauważyć między zmianami na rynku medialnym wywołanymi przez internet a zmianami jakie niesie za sobą rozwój OZE dla rynku energetycznego. Obok wielkich elektrowni wykorzystujących węgiel, ropę i atom pojawiły się technologie które wykorzystują o wiele bardziej przyjazne człowiekowi źródła energii jak siła słońca, ziemi, wiatru, wody i biomasy.

Na czym polega ta przyjazność? Chociaż by na tym, że o słońce i wiatr nie prowadzi się wojen natomiast jeśli porównać światową mapę wydobycia ropy naftowej i konfliktów zbrojnych to się one pokrywają. Dodatkowo koszty poszukiwań i wydobycia nowych złóż kopalin ciągle się podnoszą natomiast słońce i wiatr działają za darmo. Ogromnym walorem źródeł odnawialnych zwanych rozproszonymi jest ich dostępność dla przeciętnego człowieka, który nie jest w stanie wbić się głęboko w ziemię w celu wydobycia węgla, oleju czy gazu ale może we własnym domu zainstalować kolektor, moduł solarny czy pompę ciepła i korzystać z darmowej energii zyskując niezależność od dużych dostawców energii. Tym samym przysłowiowy Kowalski nie jest ograniczony tylko do roli konsumenta energii stając się także jej producentem. W tym sensie zarówno internet jak i OZE prowadzą do zasadniczej zmiany zwiększając znaczenie i możliwości pojedynczego człowieka. Wytwarzanie energii ze źródeł odnawialnych odbywa się de-centralnie, bezdźwięcznie, bezemisyjnie i bez skutków ubocznych.

Kolejnym powinowactwem obu zjawisk jest sieciowy charakter. W przypadku internetu rzecz jest oczywista wszystkie serwery, komputery połączone są w sieć oplatającą cały glob. Podobnie jest z aktualnym systemem energetycznym w którym budynki połączone są z elektrowniami za pomocą sieci przesyłowych. Pierwotnie źródła odnawialne jak np. moduły fotowoltaiczne były stosowane lokalnie w miejscach do których nie dociera sieć energetyczna bądź tak jak widać coraz częściej w Polsce do zasilania pojedynczych urządzeń jak oświetlenie uliczne czy parkomaty.

Dziś coraz częściej mówi się o smart grid czyli inteligentnej sieci zarządzającej różnymi źródłami energii tzw miksem energetycznym złożonym ze źródeł kopalnych i odnawialnych. OZE mogą być efektywnie wykorzystywane do zaspokajania potrzeb energetycznych całego społeczeństwa jeśli połączone są w sieć. Wynika to z faktu, że wydajność OZE zależy od miejsca i czasu. Za przykład mogą posłużyć wiatraki których praca związana jest z siłą wiatru. Dlatego też powinno się stawiać je tam gdzie ta siła jest wystarczająco duża do wytwarzania energii. Dodatkowo siła wiatru zmienia się w zależności od pory roku. Wahania energii wytwarzanej w danym miejscu z wiatru muszą być uzupełnione przez źródło alternatywne i w tym rola inteligentnej sieci aby je odpowiednio dobrać i uruchomić. Najlepiej gdyby źródłem uzupełniającym była energia słońca z innego miejsca lub zgromadzona wcześniej w tym samym miejscu w okresie intensywnego promieniowania, mogą to być także uruchomione rezerwy biomasy. OZE są jak widać odpowiednikiem internetu ponieważ sprawnie mogą funkcjonować jako ściśle współpracująca, wzajemnie uzupełniająca się sieć powiązanych elementów.

Historia rozwoju internetu pokazuje jak szybko jedna technologia może zostać rozwinięta i w krótkim czasie zdominować cały świat. Technologie wykorzystujące OZE rozwijają się równie dynamicznie stając się bardziej efektywnymi i sprawnymi. Kwestią czasu jest przejście od systemu opartego na węglu i ropie poprzez miks energii ze źródeł kopalnych i odnawialnych do zielonego/solarnego miksu energetycznego.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz